„Pobudka, geniuszu”

17 maja 2016 r. w Filii nr 6 - Centrum Multimedialnym odbyło się kolejne spotkanie miłośników dobrej literatury i ciekawych dyskusji, członków Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem rozmowy toczyły się na temat książki Stephena Kinga „Znalezione nie kradzione”.

Stephen King, amerykański pisarz, autor literatury grozy i horrorów, które przeszły do klasyki gatunku, to jeden z najbardziej poczytnych pisarzy na świecie, zdobywca wielu prestiżowych nagród literackich.

Czy nieopisana fascynacja bohaterem literackim może doprowadzić do zbrodni? „Pobudka, geniuszu” - tymi słowami rozpoczyna się opowieść o niszczącym wpływie książek na niezadowolonego czytelnika. Geniusz to

Error. Page cannot be displayed. Please contact your service provider for more details. (5)

John Rothstein, autor trylogii o losach Jimmy’ego. Bardzo zawiedziony czytelnik to Morris Bellamy. Według niego ogromnym przewinieniem autora jest to, że przestał wydawać swoje książki, ale - co gorsze - zmienił swojego zbuntowanego głównego bohatera w ugodowego oportunistę bez idei. Napad z motywem rabunkowym na farmę autora ma swój unikatowy bonus - sejf pełen pieniędzy i rękopisów Rothsteina. To niespodziewany i największy skarb, jaki tylko Morris mógł sobie wymarzyć. Zabójstwo autora i współudziałowców być może ustawiłoby Morrisa na długie lata. Wydanie rękopisów byłoby spełnieniem marzeń i świetnym zarobkiem. Niestety, ani pieniądze, ani zeszyty nie dają mu szczęścia. Skarby zostają ukryte, a morderca za całkiem inne przestępstwo trafia na wiele lat do więzienia. Czy Morris, który każdego dnia ciężkiego pobytu w więzieniu stanowym obłędnie marzy o przeczytaniu rękopisów, jeszcze kiedykolwiek je ujrzy? Zakopany skarb wiele lat później staje się darem od losu dla innego, młodszego mężczyzny, który korzysta najpierw z finansowych dóbr znaleziska, a dopiero później docenia o wiele większą wartość zeszytów. Peter wspiera finansowo rodzinę ,ale czy naprawdę „znalezione to niekradzione”?

„Znalezione nie kradzione” jest kontynuacją „Pana Mercedesa”. Postać detektywa Billa Hodgesa i wypadek sprzed lat to elementy, które łączą obie części trylogii (wydanie ostatniej części cyklu „Koniec Warty” zaplanowane jest na czerwiec 2016 r.).

Choć książka zawiera blisko 500 stron, nie jest łatwo oderwać się od wartko toczącej się akcji. I choć już w pierwszej połowie powieści tajemnica się wyjaśnia, bohaterowie spotykają się oko w oko i czytelnik czuje, że za kilka stron któryś z nich zginie. King umiejętnie prowadzi akcję i czytelnik dociera do samego końca żałując, że już się skończyło. Jedynym zarzutem, w opinii czytelniczek, była magiczna aura otaczająca bohaterów. Mimo popełnianych zbrodni, nigdy nikogo nie ma w pobliżu, nikt nic nie widzi, nie ma żadnych świadków. Nikt nie zauważa zniknięć bohaterów, kiedy odkopują skarb, nikt nie wpada na ich ślad. Czytelniczki uznały jednomyślnie, iż od książki mimo to nie sposób się oderwać, żywa akcja i dobry styl pozwalają wniknąć w świat, jaki stworzył King. Wielowątkowość powieści i przenikanie się przeszłości z teraźniejszością, które dzieli ponad 30 lat, a łączy dom i skarb sprawiają, że książka pochłania uwagę czytelnika bez reszty.

Na kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki zapraszamy 21 czerwca 2016 r. na dyskusję o „Gołębiarkach” Alice Hoffman.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Polecane nowości

zapytaj-bibliotekarza

jak-zostac-czytelnikiem

zaproponuj-do-zbiorow

Newsletter



Kalendarz wydarzeń

Styczeń 2018
P W Ś C P S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31 1 2 3 4
Początek strony