Wielki polityczny rozum

Ostanie spotkanie Literackiego Forum Dyskusyjnego 23 lutego 2017 r. poświęcone było Mahatmie Gandhiemu, przez jednych nazywanemu świętym, przez innych - utopistą i politycznym dziwakiem.

Jednakże nie było w historii XX wieku człowieka, który środkami tylko pokojowymi, poprzez rozmowy i pokojowe manifestacje, doprowadził swój kraj do uzyskania niepodległości.

Gandhi Mohandas Karamchand (przydomek Mahatma, czyli Wielki Duchem) , urodził się w Indiach w 1869 roku. Już jako dziecko wykazywał ogromną wrażliwość na cierpienie innych. Wychował się pod wpływem dźinizmu, któremu właściwa jest wiara w świętość życia w każdej postaci, a główną zasadą - niekrzywdzenie.

Gandhi uzyskał wykształcenie prawnicze w Londynie. Po powrocie do Indii ubolewał nad biedą, nierównością społeczna i wyzyskiem społeczeństwa przez Koronę Angielską. Nawołując do biernego oporu, zainicjował ruch społeczny (Satyagraha - chwytanie prawdy) polegający na demonstrowaniu swoich przekonań bez uciekania się do przemocy, podjął walkę z brytyjskim panowaniem kolonialnym, ale także w obronie tzw. niedotykalnych, wykluczonej z kastowego społeczeństwa indyjskiego i najbardziej upośledzonej warstwy społecznej. Zaskoczeni Brytyjczycy nie potrafili poradzić sobie z Gandhim, który bardziej niż polityka przypominał pielgrzyma czy pustelnika. Początkowo w Londynie szydzono z niego i jego metod, Winston Churchill nazwał go „bosonogim fakirem”. Z czasem za organizowanie marszów zaczęto wtrącać go do więzienia, lecz za każdym razem Gandhi ogłaszał głodówkę, a Anglicy obawiając się wywołania tym zamieszek w całych Indiach - wypuszczali go na wolność. W ten sposób Gandhi uzyskiwał małe ustępstwa w restrykcyjnym prawie narzuconym Indiom przez Koronę Brytyjską.

Gandhi w swojej biografii pisze:

Czuję, że ruch „Satyagrahy” umożliwi nam utrzymanie szacunku dla siebie i godności Indii, pozwoli zapobiec demoralizacji. Oddziaływuje również na świat nie tylko poprzez indyjskie żądanie wolności, lecz także poprzez wartość pokojowej techniki walki w czasie, gdy na świecie toczy się nieludzka wojna. Indie nie mogą zaprzestać być jednym narodem, pomimo że żyje w nich ludność należąca do rozmaitych religii… W rzeczywistości jest tyle religii, ile indywidualności, ci jednak, którzy są świadomi wspólnoty narodowej, nie przeszkadzają w sprawach religii innym. Jeśli zaś to czynią, to nie są dojrzali do pojęcia narodu. Jeżeli wyznawcy hinduizmu uważają, że Indii powinny być zaludnione tylko przez nich, to żyją oni w nierealnym świecie. Hindusi, mahometanie, parsowie i chrześcijanie uczynili Indie swoim krajem… i powinni żyć w jedności - nawet ze względu na własny interes.

Wydaje się to nierealne, żeby tyle religii mogło żyć w pokoju, bez żadnych konfliktów, a przecież jeszcze przed II wojną światową w Polsce, zwłaszcza na wschodniej stronie, przenikało się wiele religii, bo i narodowość była różna: Łemkowie, Bojkowie, Żydzi, Ukraińcy i Polacy, a wszyscy żyli w miarę zgodnie i w poszanowaniu inności. Więc może Gandhi nie był utopistą?

W przyszłym roku minie 70 lat od śmierci Gandhiego, zastrzelonego 30 stycznia 1948 r. przez hinduskiego fundamentalistę. Zabójstwo Mahatmy Gandhiego stało się jednym z najsłynniejszych mordów politycznych w historii, a jego ofiara do dziś pozostaje symbolem walki o sprawiedliwość bez uciekania się do przemocy. Osobistym przykładem , ascezą i nieustannymi pielgrzymkami po kraju Gandhi sprawił, że ruch wolnościowy z elitarnego, ograniczającego się do garstki zamożnych i wykształconych intelektualistów z Delhi, Kalkuty i Bombaju, przerodził się w ruch masowy, który ogarnął cały kraj.

Jawaharlal Nehru, pierwszy premier Indii i bliski przyjaciel Gandhiego, tak napisał w przedmowie do jego autobiografii w 1957 roku:

Gandhi wierzył ponadto, że jakkolwiek słuszny mógłby być cel, do którego się dąży, to przestanie nim być w chwili, gdy będzie się go realizować niegodnymi środkami. Toteż dla niego równie ważne były środki, jak i metody działania. Nie bacząc na swoje niezwykle pracowite życie Gandhi pisał dużo i można z Jego pism poznać niezwykłe cechy, jakimi był obdarzony ten człowiek. Nie sądzę jednak, by Jego pisma mogły dać całkowite wyobrażenie o tym, jaką był indywidualnością, jak wiele posiadał czaru, rozumu i przyjaznych uczuć dla ludzi. Najbardziej wszakże zastanawiającą rzeczą, gdy chodzi o Gandhiego, jest to, że ten człowiek o cechach świętego stał się przywódcą wielkiego ruchu mas, którym kierował posługując się nie tylko swoją mądrością, lecz również wielkim politycznym rozumem. W ten sposób stopniowo tchnął wiarę w naród Indii i uwolnił go od strachu. Gandhi stał się „Ojcem Narodu”, jak Go z miłością nazywano, a przecież Jego nauki przeznaczone są nie tylko dla Jego narodu, lecz również dla wszystkich innych narodów świata.

Kalendarz wydarzeń

Lipiec 2018
P W Ś C P S N
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
Początek strony